Copyright ©
Szymon Marhwiak Barabach
Napisz do
autora
Kategorie: Wszystkie | Dzieciakowo | Figury | Radosne wykwity | Teksty | Zamyślaki
RSS
poniedziałek, 26 stycznia 2009

Już zebrała się gromadka,

Założyli pary kapci.

Dziś obchodzą Święto Dziadka,

I rzecz jasna - Święto Babci.

Wnuczek Jasio włożył muchę,

Ania w ręce wiecheć trzyma

Chcą zabawić wszystkich ruchem,

Oraz wierszem J. Tuwima.

Oprócz tego mały Julek,

W którym już ambicja wzbiera,

Nie przejmując się w ogóle,

Będzie stepował “Lot trzmiela”.

Utalentowana Marta.

Chcąc prześcignąć zwłaszcza Janka,

Powie monolog Bogarta,

Rodem z filmu “Casablanca”.

Maciek, Adam oraz Szymek,

Ot, malutkie bestie chytre,

Wykonają sonatinę,

Na dwie drumle oraz cytrę.

Grupa kończy się Henrykiem,

(Inni mają go za bydle).

On wydłubał scyzorykiem,

Popiersie dziadunia w mydle.

Każdy stoi już gotowy,

Ten się wierci, tamten złości,

I nie przyjdzie im do głowy,

Że klapa z uroczystości.

Bowiem czcigodni dziadkowie,

(Mówiąc prościej – pan ów, z panią),

Wybrali, dbając o zdrowie,

Swą receptę na rellanium.

I wziąwszy tabletki w usta,

Nie wiedząc, że ktoś się stara,

Mniej więcej za dziesięć szósta,

Poszli razem ciąć komara.

15:51, marhwiak , Teksty
Link Dodaj komentarz »
Broń psychologiczna najnowszej generacji: WYRZUTNIE SUMIENIA.
piątek, 02 stycznia 2009