Copyright ©
Szymon Marhwiak Barabach
Napisz do
autora
Kategorie: Wszystkie | Dzieciakowo | Figury | Radosne wykwity | Teksty | Zamyślaki
RSS
czwartek, 26 lutego 2009

A gdyby się okazało,

Że pan prezydent premiera,

Lubi. To nawet za mało -

Że kocha go jak cholera.


Że jest im znakomicie,

Że razem trafiają w sedno,

I że na każdym szczycie,

Wystarczy im krzesło jedno.


I że Donald Lecha,

Uwielbia za śmieszne żarty.

Że widząc go się uśmiecha.

Że chodzą razem na party.


I gdyby dnia każdego,

Dzwonili do siebie o świcie,

Mówiąc: kochany kolego!

Bez Ciebie bez sensu jest życie.


I byliby jak kumoszki,

I się cmokali po twarzach...

To szybko podajcie mi proszki,

I mi wezwijcie lekarza.

13:14, marhwiak , Teksty
Link Komentarze (1) »